survival
 
24. SURVIVAL Art Review
 
Art Transparent Foundation Once Again...
 
Open Call: Artivism 2026 International...
 
Home
 
We will restore the memory of Hanna Krzetuska
 
Porcelain in a Different Light – exhibition
 
Art Transparent Wrapped
 
Programme 2026
 
From a Local Context to the...
 
Weekend in Gorzanów
 
Clinic of Collective Representations
 
23. Survival Art Review
 
Art Transparent in MSN during The Common...
 
The Book of Dreaming
 
It feels warmer outside
 
Deconfining arts, culture and policies...
 
TECH TALES – about the project
 
DemArt – International Institute for Community...
 
THE ONE, RIGHT SIDE OF THE GRIDS
 
Białe plamy są, póki ich nie zauważamy –...
 
„It warms without burning” – Exhibition from...
 
About the Wrocław Group
 
Novem – the exhibition by Małgorzata...
 
22nd SURVIVAL Art Review
 
The Big Green
 
AI-ITHOS
 
SURV/5-21/WRO/2007-23
 
Iron Man
 
Uczymy (się) zmiany: z otoczeniem dla...
 
Iron Man
 
PRÓG i mattermorphosis – podwójna...
 
Najqueerowsza potrzeba zabawy
 
Najqueerowsza potrzeba zabawy
 
Twoje spojrzenie uderza w bok mojej twarzy
 
Twoje spojrzenie uderza w bok mojej twarzy
 
Uciekam tam z moją całą miłością…
 
Sound Art
 
21. Przegląd Sztuki Survival
 
Ograniczenia określonego sposobu przemieszczania...
 
Rysunki z pandemii
 
Młodzież w kulturze
 
Nawiedzają mnie myśli o tym,...
 
Wrocławianki. Książka herstoryczno-artystyczna
 
„Rysunki glonowe” – wystawa w galerii...
 
Na wschodzie bez zmian
 
Hanna Krzetuska. To maluję ja!
 
Siedmioro wspaniałych, czyli BWA w galerii...
 
20!
 
20. Przegląd Sztuki SURVIVAL
 
SURVIVAL w galerii SZEWSKA
 
Tomasz Czyżkowski przeciwko wojnie
 
Anna Kołodziejczyk w galerii Szewska
 
Youth in culture
 
LOKUM DLA UCHODŹCÓW I UCHODŹCZYŃ...
 
KAROLINA JAKLEWICZ | MARZENA SADOCHA, „STAN...
 
UNLEARNING – 20 years of art for...
 
ARTIFAKE: TWORZENIE NIESAMOWITYCH HISTORII
 
ARTIFAKE: MINISTERSTWO INFORMUJE
 
ARTIFAKE: Sztuka a fake news...
 
ARTIFAKE: UWAGA SZUM!
 
Układ współrzędnych (Coordinate System)
 
ZOFIA PAŁUCHA W GALERII SZEWSKA
 
EUROPA–AFRYKA: EKSPORT–IMPORT
 
FORUM DIALOGU
 
EWA ZWARYCZ, „ROZBITE LUSTRO”
 
ARTIFAKE: ART INVADES FAKES
 
BAW! I SAW! W MIESZKANIU GEPPERTA
 
19. SURVIVAL NA SZEWSKIEJ
 
19. Survival Art Review
 
ZOFIA PAŁUCHA, „GETTING DIRTY IN THE...
 
VAHA: WROCŁAW STRATEGIC SURVIVAL HUB
 
Horacy Muszyński. Rixt
 
HORACY MUSZYŃSKI, „RIXT”
 
HANNA KRZETUSKA-GEPPERTOWA, „15 % ABSTRAKCJI”
 
WASTELAND: KULTURA DLA KLIMATU
 
KOLOROWE ZABAW!KI
 
WASTELAND: KULTURA DLA KLIMATU / KULTUR FÜR DAS...
 
Otwarcie wystawy w Mieszkaniu Gepperta...
 
AKADEMIA LETNIA BABY ART WALK + SYMPOZJUM WROCŁAW...
 
18. SURVIVAL Art Review
 
BAW! Baby Art Walk 2020
 
ŚCIEŻKI DO INTERPRETACJI – PAMIĘTNIK...
 
SENIOR ART WALK 2020
 
Konkurs
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 17
 
Alfons Mazurkiewicz, Anna Raczyńska. 15%...
 
BAW! Baby Art Walk 2019
 
17. SURVIVAL Art Review
 
Barbara Żłobińska i Mariusz Maślanka. Bad...
 
#MUZEALNIAKI
 
BAW! Baby Art Walk 2019
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 16
 
Hanna Krzetuska, Karolina Szymanowska. 15%...
 
BAW! Baby Art Walk 2018
 
Entropia, sztuka rozpadu
 
BAW! Baby Art Walk 2018
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 15
 
Karina Marusińska. What The Eye Doesn’t...
 
Monika Konieczna, Zofia Gebhard. Mit Geistern...
 
Monika Konieczna. Atropa belladonna
 
BAW! Baby Art Walk 2017
 
THE ILLUSION OF RETURN
 
Karina Marusińska. What The Eye Doesn’t...
 
Leon Podsiadły. Bel Air
 
Akcja „Książki dla Gwinei”
 
SIECIOWANIE DLA KULTURY 2017
 
BAW! Baby Art Walk 2017
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 14
 
Mathilde Lavenne. Cienie / Shadows
 
Kasia Kmita. Kim byś była, gdybyś była kim...
 
Ghetto Relay. Projekt artystyczny Alessandry...
 
Die Deutschen kamen nicht
 
Kamil Moskowczenko. W co można...
 
Stanisław Dróżdż. Ścieżki tekstu 
 
Piotr Kmita. W poszukiwaniu straconego czasu
 
Młodzież w Europie
 
Podwórko Gepperta 2016
 
BAW! Baby Art Walk 2016
 
Mit Geistern Leben. Wydeptywanie Wydeptanych...
 
Afiyet Olsun
 
SIECIOWANIE DLA KULTURY 2016
 
100 000 KSIĄŻEK DLA GWINEI
 
BAW! Baby Art Walk 2016
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 13
 
Boże Ciało
 
Wykwit
 
Piotr Blajerski. The End
 
BAW! Baby Art Walk 2015
 
Grzegorz Różański. ZACHOWANIE MASY, cz.II...
 
Podwórko Gepperta 2015
 
Grzegorz Różański. ZACHOWANIE MASY, cz.I...
 
Grzegorz Różański. Zachowanie masy
 
Kamil I. Widzenia
 
Anna Raczyńska. Krótkie historie
 
Wrocław: The best of
 
BAW! Baby Art Walk 2015
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 12
 
Niemcy nie przyszli
 
Nienazwane przestrzenie / Innominate Spaces –...
 
Magda Franczak z udziałem Yael Frank....
 
Maria Stożek i Szymon Wojtyła. Bondage
 
Łukasz Filak, Wawrzyniec Kolbusz
 
Kornel Janczy
 
DYSK GEPPERTA 2014
 
Katarzyna Przezwańska
 
Śmierć Internauty
 
Tomasz Opania. Right Now the Same Wind...
 
Innominate Spaces
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 11
 
Krystian Truth Czaplicki. Przesunięty dom
 
DYSK GEPPERTA 2013
 
Ewa Żuchnik. Metamorfozy
 
Piotr Sakowski „ . “
 
Bez nie-ludzi nie ma nas
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 10
 
Krzysztof Furtas, Piotr Blajerski. Lux Aeterna
 
Aktywna poezja
 
Karina Marusińska. Sfera prywatna
 
Anna Kołodziejczyk. Obraz zniszczeń
 
Magda Franczak. Hairy Candies
 
Beata Wilczek + Michalina Grula. Ćwiczenia...
 
DYSK GEPPERTA 2012
 
Grzegorz Łoznikow. Historia w obrazkach
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 9
 
Piotr Zbierski. White Elephant
 
EGZEGEZA
 
Emergency Room
 
House of Change / Dom przemian
 
Piotr Kmita. Okropności zabawy
 
Dy Tagowska. Nigredo
 
Andrzej Sobiepan. PBZ
 
DYSK GEPPERTA 2011
 
KATALOG: Przegląd Sztuki SURVIVAL 8
 
KATALOG: „Sztuka po przejściach”...
 
Communism Never Happened
 
Communism Never Happened
 
Il Vangelo secondo i reprobi, odc. 2
 
Piotr Wysocki. Aldona
 
Zbliżanie…
 
Senses
 
Wojny religijne
 
Malwina Karp i Katarzyna Włodarczyk....
 
KATALOG: Przegląd Młodej Sztuki...
 
Sztuka po przejściach
 
Sztuka po przejściach
 
Oiko Petersen. Downtown Collection
 
Oiko Petersen. Downtown Collection
 
Kwiaty na poddaszu
 
Pochwała przemijającego czasu
 
Anna Kołodziejczyk. Ruiny / Martwa natura
 
KATALOG: Przegląd Młodej Sztuki...
 
KATALOG: Galeria Mieszkanie Gepperta 2008,...
 
Michał Marek. X jak MM
 
Wilhelm Sasnal. Brzozowski nam współczesny
 
Pola Dwurnik. Szwajcarskie rysunki
 
Jerzy Kosałka. Najważniejsze to zdrowie –...
 
Marcin Fajfruk. Disco Combat
 
Aleksandra Urban. Wonderland
 
Michał Bieniek. Ana Layla
 
Pomiędzy wyspami
 
KATALOG: Galeria Mieszkanie Gepperta 2007,...
 
KATALOG: Przegląd Młodej Sztuki...
 
Monika Konieczna. Kwiat dla mnie…
 
Oiko Petersen. Guys. From Poland with Love
 
Ewelina Ciszewska. Sympatyczna Pani Krysia
 
Przemysław Sanecki. Faking.Me.intimace.You
 
Anna Kołodziejczyk. Najpiękniejsze uczucia...
 
Artur Goliński. Lexicon, 6.Aufl
 
Tekla Woźniak. Kot na vhsie
 
Arkadiusz Nowakowski, Paulina Płachecka. Melanż...
 
KATALOG: Przegląd Młodej Sztuki...

Opening hours of The Clinic of Collective Representations exhibition
Thursdays and Fridays: 11:00 AM–7:00 PM / free admission

Sample ślady i projekcje

Kaja Pawelek

Punktem wyjścia myślenia o koncepcjach i możliwych strategiach działania w ramach tegorocznego przeglądu SURVIVAL nie był jeden temat – zwłaszcza że cały festiwal takiego nie miał – ale kilka kluczowych pojęć i wstępnych, świadomie przyjętych ram.

Na początku była więc mapa/topografia/wyobrażenie o mieście znanym bardzo powierzchownie – skonfrontowane z rzeczywistością, perspektywą z parteru, poziomu ulicy i chodnika: Dzielnica Czterech Świątyń – fascynujące miejsce, w centrum miasta, ale jakby w nieco innym porządku czasowym, o strukturze labiryntu, własnej topografii, historii, śladach wielokulturowości, ale jednocześnie wciąż trwającej teraźniejszości i problemach związanych z niejasną przyszłością. Z jednej strony klasyczny przykład „malowniczego upadku” – stare domy nieremontowane od lat, klatki schodowe z łuszczącą się farbą, oryginalne elementy architektury. Zamieszkane i opuszczone jednocześnie. Po pierwszym pełnym zachwytu spojrzeniu kulturowego turysty nastąpił wgląd w nieco bardziej ukryty wymiar, w którym istnieją problematyczni i niechciani, raczej niezamożni mieszkańcy, wspólnota Romów, opuszczone mieszkania. Obok weekendowo tętniące życiem nocne kluby, korzystające z wolnych przestrzeni. Wszystko to razem tworzy atmosferę zawieszenia, różnorodności, stanu przejściowego, nieformalności – zawsze bardzo atrakcyjnej dla wielkomiejskich poszukiwaczy egzotyki.

Terminem powracającym wielokrotnie podczas dyskusji z artystami na temat możliwych obszarów i form działania w ramach przeglądu SURVIVAL była „rewitalizacja” – pojęcie wieloznaczne, w dyskusjach o mieście i współczesnej urbanistyce często nadużywane, służące także manipulacjom. Rewitalizacja oznacza bowiem we współczesnym mieście często „gentryfikację”, oczyszczanie „gorszych” dzielnic z niepożądanych struktur społecznych – problematycznych, nieodpowiadających danemu modelowi miejskiego marketingu, a przede wszystkim nieprzynoszących wymiernych zysków, i zamienianie ich w kolejne fragmenty oficjalnie akceptowanej miejskiej struktury.

Istotna była przestrzeń – doświadczana na określonym terytorium, w ściśle ustalonym czasie trzech dni. Przestrzeń była łącznikiem między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością – i od początku było jasne, że ingerencja będzie dotyczyła właśnie różnych jej wymiarów i przemian – dokonywanych nie tylko przez dosłowne zmiany, rewitalizowanie, odnawianie, transformację – ale odbywających się nieustannie za pomocą wyobraźni, rozszerzenia w różnych kierunkach i warstwach: rzeczywistych, potencjalnych czy zupełnie fantastycznych. Mniej interesująca wydawała się w tym wypadku praca z „pamięcią miejsca”, zbyt bliska nostalgicznej podróży i „odkrywaniu” dzielnicy, bez związku z jej teraźniejszością i nadchodzącą, nieokreśloną przyszłością. Bardziej inspirującym kierunkiem było myślenie o możliwościach rozszerzenia realnej, widzialnej przestrzeni o kolejne wymiary – dźwiękowy, czy czysto imaginacyjny, wyznaczenie niewidzialnych granic i terytoriów, nawiązanie do przeszłości i przyszłości przez nieinwazyjne sygnały, dodające kolejne, jedynie potencjalne warstwy miejskiej przestrzeni. Punktem wyjścia było więc indywidualne miasto subiektywne, złożone z cząstkowych doznań, wspomnień, ale i fantazji, własnych ścieżek, obszarów uznawanych za oswojone i tych dopiero odkrywanych.

Artystyczna praktyka życia codziennego, polityczne gesty i zmiany na horyzoncie, czyli o niebezpieczeństwach po drodze

Przykłady działań artystycznych w przestrzeni publicznej dawno już rozwiały naiwne przekonanie, czy raczej podtrzymywany mit, o naturalnym wejściu w bardziej autentyczny i bezpośredni dialog z publicznością. Nie chodzi tu jedynie o celebrowany „moment zaskoczenia widza”, pozbycie się instytucjonalnej złotej klatki galerii, wyższy status „prawdziwego” życia nad „sztucznym” terytorium muzeum. Zmitologizowane już w sztuce współczesnej wnikanie w codzienność wiąże się z konfrontacją ze skutkami działania artystycznego na miejsce, wpływem na jego mieszkańców, często instrumentalizacją ze strony tych, którzy na danym terytorium sprawują oficjalną i nieoficjalną władzę. Niejednokrotnie deklaratywna polityczność aktywności artystycznej jest niczym innym niż „radykalnym szykiem”, dosadnie rzecz ujmując, atrakcyjną (przede wszystkim dla artystycznej publiczności) symulacją, podkręceniem pustych, formalnych gestów. Jak pisze Marius Babias, „W procesie globalizacji sztuce nadano nową rolę dekoratora i wizualnego kolonizatora życia codziennego […] artyści, organizując wystawy i projekty w latach dziewięćdziesiątych, początkowo krytykowali koncepcje «miasta» i «miejskości», a następnie zostali politycznie zinstrumentalizowani i zaanektowani przez strategów miejskiego marketingu. Następnie zwrócili się w kierunku nowych politycznych przestrzeni aktywizmu w obrębie postkolonialnej koncepcji kulturowej globalizacji, która pojawiła się na początku nowego milenium. Jednakże te nowe przestrzenie polityczne są złudne – między innymi dlatego, że zostały wygenerowane przez wzrost liczby biennale sztuki na peryferiach, służących często jedynie zróżnicowaniu tożsamości. Zawsze mogą zostać konformistycznie wykorzystane, jako pusty gest samopotwierdzenia, bądź skonsumowane jako produkt w zglobalizowanej ekonomii kulturowej”*.Świadomość złożonego kontekstu społecznego, obecności festiwalu w tej właśnie lokalizacji oraz jego roli wobec oficjalnej polityki miasta i kształtowania wizerunku Wrocławia jako z jednej strony miasta nowoczesnego i rozwijającego się, z drugiej – podkreślającego rolę kultury w tym procesie, stwarzała szczególny dystans w stosunku do działań bezpośrednio dotyczących teraźniejszości, komentujących czy też starających się włączyć w dyskurs o losach dzielnicy. Wyjście poza doraźność gestów podatnych na manipulacje, jednorazowych działań „prospołecznych” wynikało także z chęci zadziałania w warstwie miasta odczuwanej przez wszystkich, bez podziału na artystów kształtujących czy komentujących cudzą codzienność, bez podziału na kilka publiczności (festiwalową i lokalną) czy wręcz publiczność i aktorów (mieszkańców).

Językowe sample, czyli kto się boi niemieckiego

Katarzyna Krakowiak w pracy „Grosrosenloop 192 kbit/s” wykorzystała niewidzialną, ale dojmującą warstwę dźwiękową miasta – będącą łącznikiem między przeszłością a teraźniejszością. Instalacja, która funkcjonowała dzięki technologii Bluetooth i wykorzystywała prywatne telefony komórkowe widzów, na które były przesyłane komunikaty w formie plików dźwiękowych – mogących służyć jako dzwonki polifoniczne – odsyłała do historycznej, codziennej ścieżki dźwiękowej Breslau. Artystka wykorzystała język niemiecki, język dawnych obywateli tego miasta, ale także język dzisiejszych turystów, który niesie rozmaite skojarzenia i jest rozmaicie interpretowany. Dodatkowo został wprowadzony dysonans między tytułem a treścią pracy, którą stanowiły fragmenty okrzyków niemieckich kibiców po wygranym meczu z Polską na Mistrzostwach Europy w piłce nożnej – nakładające się z kolei podczas otwarcia festiwalu na okrzyki również niemieckiej publiczności, dobiegające z telewizyjnych transmisji finałów Euro, podczas którego Niemcy grały z Hiszpanią. Okrzyki te, przez fakt fragmentaryzacji i pokawałkowania na kilkusekundowe urywki, nie były jednoznacznie rozpoznawalne. Język jako nośnik obrazu przeszłości, jednocześnie nasycony bliżej niesprecyzowaną emocją nieznanych osób, pojawiał się w formie komunikatu odbieranego indywidualnie przez widzów. Podobnie jak we wcześniejszym projekcie artystki, „Ashaver 220”, na terenie byłego getta warszawskiego, wykorzystującym również technologię komórkową, wiadomość czy też sygnał komunikacyjny uległ pewnemu zniekształceniu, został poddany w wątpliwość na granicy budzącego lekki niepokój spamu. Komunikat nie pełni funkcji informacyjnej, estetycznej czy formalnej, ale przede wszystkim służy pogłębieniu doświadczenia przebywania w określonej lokalizacji, zaznaczeniu niewidzialnej granicy, wobec której przeszłość mocniej nakłada się na teraźniejszość.

Pasożytnicza rewitalizacja, czyli miasto w brzuchu wieloryba

Realizacja Grzegorza Moskały „Paracitus Urbanum. Typ Revitalis”, absolwenta architektury Politechniki Warszawskiej, była najbliżej związana z pojęciem rewitalizacji w ujęciu urbanistyki i w duchu myślenia o przyszłych zmianach w materialnej strukturze dzielnicy. Zaproponowany system rewitalizacji odbiegał jednak od tradycyjnej praktyki w kierunku biotechnologicznych spekulacji i gry z zastaną tkanką miejską, raczej prowadząc widza w kierunku pytań o przyszłość tej części miasta niż oferując gotowe rozwiązania. Dzięki zastosowanym wizualizacjom, opartym na dwóch wybranych miejskich kadrach – podwórkach i kamienicach przed festiwalowym klubem „Kamfora” i widokiem od strony ulicy św. Antoniego, widzowie mogli prześledzić proces dosłownego pochłaniania budynków przez szczególnego pasożyta. Trudno nie dopatrzyć się pewnej ironii w fakcie, że pasożyt rozprzestrzeniał się w formie przyrastających systematycznie od czasu „zainfekowania” białych kubików, archetypicznej formy architektury – ale i sztuki współczesnej. Animacje prezentowały zmiany zachodzące w ciągu 72 godzin – odwołując się do czasu trwania festiwalu i obrazując radykalną zmianę – rewitalizację totalną, opartą na pożarciu i wchłonięciu tego, co stare, przez supernowe, sterylne i błyszczące. Pierwotna struktura dzielnicy nie została jednak skorodowana, nie rozpadła się – jak to zresztą dzieje się w rzeczywistości, czego świadkami byliśmy tu przed otwarciem festiwalu, kiedy stropy jednej z kamienic – skądinąd lokalizacji dla prac – uległy zawaleniu. Nie była to więc rewitalizacja przez autodestrukcję, jaka najwyraźniej następuje, ale stopniowe, lecz w ostatnim stadium rozwoju „pasożyta” całościowe obrośnięcie starej tkanki przez nową. Pytanie, czemu ma służyć pozostawienie niestabilnej formy wewnątrz, chybotliwej materii pierwotnej oraz czy może być ona szkieletem dla nowej, zdrowej tkanki w przyszłości? Czy dosłowne zalepienie kubikami widoku na ruinę, stłumienie przeszłego obrazu tych domów sprawi, że znikną one bezszelestnie, czy też będą stanowić w przyszłości zalążek rozpadu od wewnątrz, ukrytego ogniska rozkładu?

„Krajobraz po”, czyli utrwalanie śladów najmniej trwałych

Przechodząc wąskim przejściem między podwórkami, szczególnie wieczorem, łatwo było nie dostrzec bądź dosłownie przejść po białych, zaschniętych kroplach „Deszczu” Aleksandry Went i Alicji Karskiej. Trzy płaskie plamy, przypominające naturalne kształty kałuż, zwracały jednak uwagę szczególnym kolorem i materiałem – stwardniałym woskiem. Minimalizm formalny z jednej strony napotykał figuratywne skojarzenie, kwestionowane jednak przez surrealistyczną puentę – wyobrażenie zakonserwowanych kropel, z których jakby zdjęto formę w rzeźbiarskim procesie. Sam gest utrwalania efemerycznego stanu miasta – chodnika zalanego deszczem – jakby spowalnia rytm biologiczny miejskiego ekosystemu, zachowuje to, co tylko chwilowe, włącza naturę w obraz architektonicznej struktury stworzonej od początku do końca sztucznie, po to tylko, by zamienić ją w symulację na granicy żartu. Jednocześnie przywołuje też inne obrazy, jak przeskalowane krople wosku ze świec we wnętrzach kościołów, palące się dostatecznie długo, by spłynąć na marmurową posadzkę i na niej zastygnąć. Przy całej zwykłości i skromności instalacji na szarym betonowym podłożu, w jej regularności na granicy wysublimowanej estetyki i czystego przypadku, ukryty był sygnał dla wyobraźni widzów, przenoszący ich w przeszłość, ale także w sferę spekulacji.

Z kolei „Obieg zamknięty”, rozbrzmiewający niepokojącą cyrkulacją ruchu wody napełniającej i odpływającej ze zrujnowanego basenu, podkreślaną przez dźwięk muzyki, wpisywał się doskonale w swoją lokalizację na podwórku studni, gdzie mógł być oglądany zarówno z niewielkiej odległości, jak i z korytarzy domu na wyższych piętrach. Nieustający proces przepływu, wzbierania i opadania, symetria widoku pośród nadwątlonej materii architektury wprowadzały element podskórnego napięcia, wiecznie utrzymywanego w określonych granicach bezpieczeństwa, ale oddziałującego samym swoim niespokojnym i nieracjonalnym pulsem.

Wspólną cechą projektów Grzegorza Moskały, Katarzyny Krakowiak oraz Aleksandry Went i Alicji Karskiej – przy ich indywidualnej różnorodności – była lekkość gestu działania chwilowego, łatwo mogącego umknąć uwadze, niewielkiego fragmentu, który można pominąć, ale też bliżej zbadać w skali indywidualnej, często bardzo osobistej, jak w wypadku komunikatów komórkowych trafiających bezpośrednio do poszczególnych osób.

Wspólnota, która nadchodzi?

Wobec postępującej od lat dziewięćdziesiątych „biennalizacji” sztuki i „festiwalizacji” kultury przez coraz większą liczbę imprez o dużej skali, przeznaczonych dla turystów**, można kwestionować konieczność organizowania kolejnych artystycznych kumulacji działań. Warto jednak zauważyć dość szczególny moment, który wytworzył się w ostatnich latach w Polsce pośród festiwalowych spotkań nie tylko publiczności sztuk wizualnych, ale także innych dziedzin kultury – to moment bardzo istotny ze względu na zaangażowanie samej publiczności, kontakt odbiorców ze sobą nawzajem w kontekście kultury i ich przyszłej aktywności społecznej. Kultura i sztuka stały się nie tylko terytorium elitarnej kontemplacji, ale zaczęły ogniskować widzów we wspólnym doświadczeniu – mającym, jakkolwiek by to przesadnie nie brzmiało, charakter doświadczenia wspólnotowego. Pozostaje mieć nadzieję, że to moment nie na drodze do biernej konsumpcji nadprodukcji kultury, ale etap w kierunku samoświadomego współuczestnictwa.

Kaja Pawełek, historyczka sztuki, kuratorka, pracuje w CSW Zamek Ujazdowski

Bibliografia:

1. Marius Babias, On the Strategic Use of Politics in the Context of Art, [w:] Art, City and Politics in an Expanding World. Writings from the 9th International Istanbul Biennial, Istanbul 2005, s. 291.
2. Jesko Fezer, Mathias Heyden, The Ambivalence of Participation and Situational Urbanism, [w:] Urban/Act. A Handbook for alternative practice, eds. aaa-PEPRAV, Paris 2007, s. 329.

 

Tekst ukazał się również w katalogu 6. edycji Przeglądu Sztuki Survival.